Choroby okresu okołoporodowego u krów mlecznych

Choroby okresu okołoporodowego u krów mlecznych

dr wet. Przemysław Dudko
Katedra Weterynarii, Wydział Biologii i Hodowli Zwierząt, UP Poznań

Od dłuższego czasu na całym świecie utrzymuje się tendencja do ciągłego podnoszenia mleczności krów. Szkoda tylko, że realizowane w tym dziale produkcji rolniczej ramowe programy ekonomiczno-hodowlane dosyć jednostronnie preferują wzrost wydajności, a za mało uwagi poświęca się w nich ocenie kondycji zwierząt.

Efekty ekonomiczne kosztem zdrowia i kondycji

W efekcie wymienionych wyżej działań coraz wyraźniejsze stają się skutki uboczne tak ukierunkowanego rozwoju. Przede wszystkim dochodzi do skrócenia okresu eksploatacji zwierząt, pogorszenia ich płodności, przy zastanawiająco wysokim odsetku osobników eliminowanych ze stad. Wyraźnie wzrastają w tej sytuacji koszty ponoszone przez właścicieli na zapewnienie stanu zdrowia swoich zwierząt. Stąd warto w tym miejscu wspomnieć o opisanej przez Lotthammer’a (1999) zmianie preferencji niemieckich hodowców (ryc. 1), z których zaledwie co piąty czuje potrzebę dalszego zwiększenia wydajności mlecznej, a u < 80% z nich priorytetem staje się poprawianie wskaźników zdrowia oraz płodności (świadczy o tym wynik przeprowadzonej przez niego w roku 1998 ankiety w 1359 fermach mlecznych). Wyniki wywiadu pokazały, że większość respondentów uznała za największy problem zaburzenia płodności (< 54%), ale wymieniano też choroby cieląt, schorzenia wymion, zaburzenia przemiany materii i różne nieprawidłowości w zakresie racic (ryc. 2).

Korzystajmy z badań laboratoryjnych!

W tej sytuacji zastanawia, czy polscy hodowcy mają inne problemy i priorytety. Przypuszczalnie nie! Choć zasadnicza różnica polega na tym, że zarządzając swoimi stadami, rzadziej od niemieckich korzystają oni z laboratoryjnych wyników badań diagnostycznych. Nie bez znaczenia są tutaj różnice zamożności obywateli obu tych krajów. Zdecydowanie bardziej wpłynęły jednak na to radykalne zmiany, które zaszły w środkowo-wschodniej Europie w ciągu ostatnich dekad. Pozytywną ich stroną jest oczywiście większa dostępność na rynku dużo lepszych pasz oraz profesjonalne doradztwo w zakresie ich stosowania. Trudno nie zauważyć jednak negatywnych konsekwencji odstąpienia od centralnego systemu walki z chorobami i przypadków agresywnego marketingu, podczas gdy główną zaletę minionego okresu stanowiło finansowanie, zwłaszcza inwentaryzacyjno-diagnostycznych działań, przez budżet centralny. A to dawało racjonalne podstawy zapobiegania wielu różnym chorobom, czyli profilaktyce, metafilaktyce lub prewencji. Profilaktyka to sposób pozwalający na uniknięcie wystąpienia wielu różnych chorób zwierząt, głównie zakaźnych. Polega ona na unieszkodliwianiu źródeł zakażenia, ograniczaniu mechanizmów oraz dróg ich szerzenia się, powstawania oporności drobnoustrojów na stosowane leki i zwiększania oporności populacji na te choroby. Metafilaktyka sprowadza się do leczenia stanów zagrożenia i podklinicznych zaburzeń przemiany materii w celu zapobiegania wystąpieniu postaci klinicznych wielu chorób. Postępowanie prewencyjne to nawet uprzedzanie wielu niekorzystnych zjawisk, z którymi może spotkać się zwierzę i człowiek w nowym obiekcie hodowlanym. Skuteczna realizacja tych metod wymaga przede wszystkim systematycznych zabiegów według planu ustalanego w oparciu o regularne badania diagnostyczne, podczas gdy sprywatyzowana obecnie oraz niedofinansowana służba weterynaryjna zrealizować powinna przede wszystkim swe zadania z zakresu pogotowia.

Metafilaktyka według prof. Bohdana Rutkowiaka w latach finansowania badań diagnostycznych przez państwo zadania metafilaktyczne na terenie Pomorza realizował w oborach mlecznych PGR prof. Bohdan Rutkowiak, korzystający z diagnostycznego zaplecza Zakładu Higieny Weterynaryjnej w Gdańsku. Na kształt realizowanego tam programu wpłynęła głównie specyfika warunków chowu oraz stosowane wtedy strategie żywienia krów. Dlatego prof. Rutkowiak interweniował przede wszystkim w problemowych stadach gdzie najpierw w oparciu o tymczasowe rozpoznanie na podstawie doświadczenia i wiedzy poddawał terapii krowy z klinicznymi przypadkami (wyraźne objawy choroby), które w oparciu o profil schorzeń, analizę żywienia i wydajności weryfikował później badaniami docelowymi, aby zwierzęta tego samego stada zagrożone tą samą chorobą lub podklinicznym (bez widocznych objawów) defektem metabolizmu objąć też procedurami metafilaktycznymi (ryc. 3). Terenowe rozpoznanie było weryfikowane w przypadku 

A badaniem treści żwacza, a przyczynę choroby uściślano, badając pasze i analizując żywienie. W przypadku B stan obecny potwierdzano, analizując wydajność krów, a powody upośledzonej ich rozrodczości (błędy żywienia lub chowu oraz zaburzenia trawienne i metaboliczne) pomagały ustalić badania hematologiczne i biochemiczne (ryc. 4). Projekt realizowany przez prof. Bohdana Rutkowiaka jest doskonałym przykładem, jak powinno się przeprowadzać kompleksowe badania diagnostyczne na fermach mlecznych. Należy jednak go uzupełnić o testy immunologiczne i profil hormonalny, ponieważ główną konsekwencją defektów metabolicznych jest gorsza skuteczność reakcji odpornościowych organizmu.

Właściwa przemiana materii czynnikiem determinującym zdrowie krów

W przypadku aktualnej wydajności krów i przy obecnych realiach żywienia decydujący wpływ na stan ich zdrowia krów ma prawidłowa przemiana materii w okresie okołoporowym, stąd też podstawowe w tym procesie znaczenie ma wątroba (zespół stłuszczonej wątroby oraz syndrom lipomobilizacji). Jako lipomobilizację Stöber i Dirksen (1981) określają ujemną zależność między żywieniem a końcowym okresem ciąży, wydajnością mleczną, obciążeniami okresu okołoporodowego oraz zachorowalnością krów mlecznych. Do niewłaściwej w tym czasie lipolizy przyczyniają się: nadmierne w zasuszeniu gromadzenie się ciał tłuszczowych (przekarmienie), ponadprzeciętna mleczność (wysokie zapotrzebowanie energetyczne) oraz obciążenie okołoporodowe, w trakcie którego zwierzęta tracą apetyt oraz nie pobierają paszy. Opisywane przez Sommera (1995) obciążenia okołoporodowe to przede wszystkim abiotyczne czynniki stresu oraz wiele następujących wtedy dolegliwości, takich jak: zły stan ogólny, zaburzenia porodowe, zapalenie macicy, zakłócony pasaż treści pokarmowej, kwasica żwacza, ciała obce, zapalenie wymienia oraz choroby racic. Tę opisywaną przez Sommera zależność między czynnikami obciążającymi a możliwościami regulacyjnymi krowy najłatwiej wyjaśnić można na przykładzie równoważni (ryc. 5). Wpływ warunków środowiskowych na kondycję zwierząt graficznie przedstawiono na rycinie 6. Konsekwencją tych wielu różnych mechanizmów chorobotwórczych mogą być między innymi: zatrzymanie łożyska, zapalenia błony śluzowej macicy oraz wymienia, porażenie poporodowe, ketoza, niski wskaźnik zapładnialności. To wszystko z kolei wpływa na zwiększone brakowanie z racji zaburzeń stanu zdrowia lub zbyt niskiej wydajności. Ponadto chore krowy (o widocznych gołym okiem objawach), a nawet zagrożone chorobą lub z defektem metabolicznym, rodzą anemiczne i nieodporne na różne choroby cielęta.

< Powrót