Krowy mleczne. Bez stresu w upały.

Krowy mleczne. Bez stresu w upały.

tekst: mgr inż. Paweł Górka
Uniwersytet Rolniczy w Krakowie

Lato nie jest najlepszą porą roku dla producentów mleka. Ten bolesny fakt dotyczy przede wszystkim gospodarstw utrzymujących wysoko wydajne bydło mleczne.

W tym okresie najczęściej notuje się spadki produkcji mleka oraz zwiększenie problemów zdrowotnych u najlepszych mlecznic.

Wrażliwe na upał

Sytuacja taka jest wynikiem dużej wrażliwości bydła na wysokie temperatury. Negatywne skutki bezchmurnego i słonecznego nieba są zauważalne w oborze, gdy temperatura w jej wnętrzu przekracza 25°C. Takie warunki pogodowe skutkują zmniejszeniem pobrania paszy przez zwierzęta, co niechybnie prowadzi do spadku produkcji mleka. Mniej chętne pobieranie pasz jest także główną przyczyną pogorszenia parametrów rozrodu oraz wzrostu zapadalności zwierząt na takie schorzenia jak: ketoza, przemieszczenie trawieńca i inne. Ponadto wysokie temperatury nie służą utrzymaniu optymalnej jakości pasz stosowanych w żywieniu krów, szczególnie kiszonek, co może dodatkowo zmniejszać ich pobieranie. W efekcie, osiągnięcie zadowalającej produkcji mleka przez krowy w okresie wysokich temperatur jest dużym wyzwaniem dla hodowców, a podołanie mu wciąż sprawia wiele problemów.

Najważniejsze pobranie paszy

Nadrzędne znaczenie dla produkcji mleka i zdrowia wysoko wydajnych krów ma pobranie paszy, a jego stymulowanie powinno być głównym celem w okresie wysokich temperatur. Ważnym czynnikiem decydującym o jej pobraniu jest zapewnienie odpowiednich warunków zoohigienicznych w oborze. Za pomocą wyposażenia budynku w system kurtyn, wentylatorów czy zraszaczy, możliwe jest zmniejszenie temperatury panującej w jego wnętrzu i ograniczenie skutków stresu cieplnego u krów. Konieczne jest także zapewnienie stałego dostępu zwierząt do świeżej i czystej wody. Pamiętać jednak należy, że pomimo dużego znaczenia powyższych czynników, w największym stopniu o pobraniu paszy przez krowy decyduje sposób ich skarmiania oraz skład dawki pokarmowej. Najważniejszy w tym względzie jest stały dostęp zwierząt do paszy. Optymalne jest umożliwienie krowom pobierania paszy w ciągu dnia i w nocy oraz zapewnienie stałego światła o niewielkim natężeniu po zapadnięciu zmroku, gdy temperatura nie jest bardzo dokuczliwa. Czasowe obniżenie temperatury sprzyja apetytowi krów oraz znacznie zwiększa dobowe pobranie pasz. Odpowiednia organizacja doju i związany z tym czas przebywania zwierząt w hali udojowej może również zmniejszyć skalę problemu, który niesie stres cieplny. Wydłużenie czasu przebywania w oborze i dostępu do stołu paszowego działa bowiem bardzo korzystnie na efekty produkcyjne. Zachętą do pobierania pasz jest także sam fakt ich zadawania, stąd też podzielenie dobowej dawki na dwa odpasy na ogół przynosi wymierne korzyści. Najwyższe wydajności można uzyskać tylko i wyłącznie poprzez żywienie krów systemem TMR lub PMR, dlatego też ich stosowanie jest coraz powszechniejszą praktyką w gospodarstwach trudniących się produkcją mleka. Jedną z najważniejszych, spośród wielu zalet tych systemów żywienia, jest większe o około 1-2 kg pobranie suchej masy paszy przez krowy, co przekłada się na większą produkcję mleka i lepszą zdrowotność zwierząt. Skarmianie pasz w postaci jednolitej mieszaniny, jaką jest TMR, pozwala również na zwiększenie udziału pasz treściwych w dawce pokarmowej przy znacznym zmniejszeniu prawdopodobieństwa negatywnych skutków dla zdrowia krów. Żywienie krów TMR-em ogranicza prawdopodobieństwo wystąpienia zbyt dużego zakwaszenia treści przedżołądków (tzw. kwasicy żwacza), często obserwowanego u zwierząt intensywnie żywionych paszami treściwymi, a więc najbardziej wydajnych. Jednym ze skutków kwasicy żwacza jest także zmniejszenie pobrania paszy. Biorąc pod uwagę zalety żywienia krów systemem TMR, jego praktyczne zastosowanie może być efektywnym sposobem osiągnięcia zadawalającej produkcji mleka, nawet w okresie niechętnego pobrania pasz przez krowy.

Dodatki paszowe

Skutecznym sposobem zwiększenia pobrania paszy przez krowy może być stosowanie niektórych dodatków paszowych. Szczególnie wskazane, w przypadku krów wysokowydajnych, a więc nierzadko żywionych bardzo dużymi dawkami pasz treściwych, jest zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia stanów podklinicznych kwasicy żwacza, najczęściej niezauważalnych dla hodowcy. U zwierząt, u których pH przedżołądków utrzymuje się na zbyt niskim poziomie przez kilka godzin pobraniu posiłku, obserwuje się ograniczenie populacji bakterii celulolitycznych w żwaczu, co zmniejsza strawność pasz objętościowych i jest bezpośrednią przyczyną pogorszenia apetytu zwierząt. Spośród wielu sposobów stabilizacji pH treści przedżołądków, bardzo dobre efekty uzyskuje się poprzez dodatek żywych kultur drożdży (Saccharomyces cerevisiae) do dawki pokarmowej lub TMR-u. U krów, otrzymujących w dawce pokarmowej żywe kultury drożdży, obserwuje się mniejsze stężenie kwasu mlekowego w treści żwacza, związku najbardziej ją zakwaszającego. Kultury drożdży pobudzają bowiem rozwój specyficznych szczepów bakterii żwaczowych, intensywnie wykorzystujących ten kwas na własne potrzeby energetyczne. Dodanie ich do paszy stymuluje rozwój bakterii celulolitycznych w przedżołądkach, zwiększając efektywność procesu trawienia – pobudza to pobranie paszy. Co bardzo ważne, pozytywny wpływ skarmiania żywych kultur drożdży utrzymuje się również w okresie wysokich temperatur powietrza, kiedy to podatność zwierząt na występowanie stanów podklinicznej kwasicy jest zwiększona.

Zagrzewanie się kiszonek

Ważnym czynnikiem, ograniczającym pobranie paszy w okresie lata przez krowy żywione systemem TMR, a także innymi systemami, jest łatwe psucie się najważniejszego składnika ich dawki pokarmowej – kiszonek. Tak zwane zagrzewanie się kiszonki, może mieć miejsce już w silosie kiszonkowym. Sytuacji takiej sprzyja nieprawidłowe jej wybieranie. Poszarpane krawędzie pryzmy umożliwiają dostęp tlenu do jej głębszych warstw, co umożliwia rozwój grzybów, które inicjują proces psucia się paszy. Ich działalność skutkuje zwiększeniem temperatury zakiszonego materiału oraz jego pH, co z kolei stwarza optymalne warunki do rozwoju szeregu niepożądanych bakterii. Analogiczny przebieg psucia się kiszonek oraz TMR-u ma miejsce na stole paszowym. Zjawisku temu towarzyszy zmiana zapachu pasz, która może zniechęcać krowy od ich pobrania. Ponadto, w wyniku tzw. wtórnej fermentacji zakiszonego materiału, stracie ulegają cenne składniki pokarmowe. Dodatkowo procesowi temu może towarzyszyć powstawanie szeregu szkodliwych dla zwierząt związków. Sytuacji takiej można skutecznie przeciwdziałać poprzez dbałość o „porządek” w silosie oraz na stole paszowym, co powinno być nadrzędną metodą zapobiegania psucia się pasz. Pomocne może być także stosowanie specjalistycznych dodatków do zakiszania pasz, zmieniających przebieg fermentacji kiszonkowej w taki sposób, aby po otwarciu silosu znacznie ograniczyć rozwój grzybów. Na rynku paszowym dostępne są również specjalistyczne produkty przeznaczone do bezpośredniego dodawania do kiszonki lub TMR-u. W ich składzie znajduje się szereg związków hamujących rozwój grzybów, co skutecznie zapobiega zagrzewaniu się kiszonek i TMR-u na stole paszowym.

(źródło: Trouw i MY 3/2009)

< Powrót