Żywienie paszami zawierającymi surowce roślinne, niesie ze sobą wysokie ryzyko związane z mykotoksynami. Są one szkodliwe dla zwierząt, obniżają ich wyniki produkcyjne. Standardem powinno być działanie mające na celu ograniczanie ich negatywnego wpływu -  dokładna analiza surowców na zawartość mykotoksyn oraz stosowanie preparatów, które efektywnie minimalizują ich działanie w organizmie.

Świadomość zagrożenia jakim jest obecność mykotoksyn w paszach jest coraz większa. Hodowcy zdają sobie sprawę, że mykotoksyny pogarszają zdrowotność zwierząt, a tym samym wpływają na gorsze wyniki produkcyjne. Nawet niewielkie skażenia mykotoksynami, najczęściej nie dające żadnych czytelnych objawów, może skutkować długotrwałymi niepożądanymi efektami. W obecnej sytuacji rynkowej nie można sobie na to pozwolić. 

Patrząc na mykotoksyny przez pryzmat ekonomii, mamy przede wszystkim na uwadze zdrowotność zwierząt. A co z samymi surowcami i paszą? Jaki wpływ mają mykotoksyny na tym etapie produkcji? Nawet niewielkie porażenie surowców paszowych (np. zbóż czy śrut białkowych) pleśniami, powoduje degradację składników pokarmowych takich jak tłuszcz, białko i witaminy. Smakowitość porażonych surowców jest również znacząco niższa, co przekłada się na gorsze pobranie paszy. Według danych naukowych średnia utrata wartości pokarmowej z powodu pleśni dla zbóż to ok. 7%. W przypadku kukurydzy straty związane z pleśniami mogą być jeszcze większe - szczególnie w przypadku tłuszczu zawartego w ziarnie sięgają ponad 60%. Biorąc pod uwagę, że pasza stanowi około 70% kosztów produkcji, to każdy składnik pokarmowy jest cenny, a jego straty nie powinny mieć miejsca.

Dlatego tak ważne jest całościowe podejście do problemu mykotoksyn w żywieniu zwierząt -  kontrola jakości surowców  i zapobieganie skutkom ich obecności w paszy. Ważna jest profilaktyka. Należy monitorować, analizować i działać zanim pojawią się problemy. Z takiego założenia wychodzi firma Trouw Nutrition wdrażając program wczesnego wykrywania zagrożenia mykotoksynami, oceny ryzyka i kompleksowe rozwiązania. W żadnych działaniach nie warto opierać się na intuicji czy przypuszczeniach, tylko na sprawdzonej wiedzy i doświadczeniu. Doradcy Trouw Nutrition zajmujący się kompleksowym żywieniem zwierząt mają dostęp do szerokiej, specjalistycznej bazy danych dotyczącej skażenia mykotoksynami pasz i komponentów paszowych zarówno w całej Europie, jak i w Polsce. W roku 2025 badaniu na obecność mykotoksyn poddano 104 różne surowce oraz pasze, a łączna ilość wykonanych analiz przekroczyła 41 tysięcy.

Dokładność tych badań wynika nie tylko z ilości wykonanych prób, ale również z faktu, że próby analizowane są różnymi zaawansowanymi metodami, takimi jak, np. test immunoenzymatyczny (ELISA), test immunologiczny przepływowy (LFA) czy chromatografia cieczowa ze spektrometrią masową (LCMS).

Dane, które otrzymujemy dzięki tym analizom są bardzo szczegółowe. Zawierają informację o poziomach i rodzaju mykotoksyn występujących w badanym materiale (Wykres 1).

Analizy dostarczają precyzyjne dane o poziomie skażenia surowców poszczególnymi mykotoksynami, znamy trend w czasie i częstotliwość ich występowania. Na tej podstawie możemy dokładnie oceniać ryzyko i podejmować właściwe decyzje pomagające hodowcom w uzyskaniu maksymalnych wyników produkcyjnych, poprzez zastosowanie optymalnych w danej sytuacji rozwiązań (Tabela 1).

 

Biorąc pod uwagę fakt, że pasza jest fundamentem wydajności i zdrowia zwierząt, to posiadana wiedza, wynikająca z badania jej jakości, jest nieoceniona. Z pozoru czysty surowiec lub dobrze wyglądająca pasza mogą zawierać poziomy mykotoksyn, które będą wpływać negatywnie na wyniki produkcyjne. Dlatego badanie, a następnie dobór odpowiednich surowców lub odpowiednie z nimi postępowanie są tak ważne. Jednym z elementów kompleksowego podejścia do zarządzania ryzykiem mykotoksyn jest prewencja w postaci stosowania produktów pomagających utrzymać wysoką zdrowotność zwierząt. Producenci oferują wiele takich produktów, jednak przy ich wyborze należy zwracać uwagę na skład oraz poznać mechanizm ich działania. Składowe takiego produktu i ich jakość mają wpływ na ilość wiązanych mykotoksyn. Warto sprawdzić czy w składzie produktu są rozwiązania, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie bariery jelitowej, tak by szkodliwe substancje nie miały możliwości wniknięcia do krwiobiegu i zostały skutecznie wydalone. Proponujemy postawić na sprawdzone rozwiązania - produkty Selko – TOX-O i TOXO XXL. W tego typu produktach najważniejsza jest jakość substancji wiążącej – w naszym przypadku to specjalnie wyselekcjonowany smektyt o niezwykłej strukturze, wykazujący się bardzo wysokim poziomem wiązania mykotosyn. Nasi dostawcy muszą spełniać restrykcyjne normy dotyczące tego surowca. Używany w naszych rozwiązaniach minerał musi mieć zdolność wiązania mykotoksyn na poziomie powyżej 90%, co musi być potwierdzone odpowiednim certyfikatem. Na rynku to rzadkość! Ponadto, produkty TOX-O i TOXO-XXL zawierają unikalne rozwiązania wspierające integralność komórek nabłonka jelitowego.

Oferowane rozwiązania produktowe w połączeniu z naszym holistycznym podejściem do żywienia zwierząt i zarządzania ryzykiem mykotoksyn umożliwiają nam, w ścisłej współpracy z hodowcami, osiągać sukcesy w profesjonalnej hodowli. 

Dodatkowe informacje na temat analizy ryzyka, przeciwdziałania skutkom mykotoksyn i nie tylko, uzyskacie Państwo u naszych doradców żywieniowych - ich dane są dostępne pod linkiem - Zespół ds. trzody - Trouw Nutrition Poland. Szczegółowe informacje o samych produktach są do znalezienia na naszej stronie:  Produkty Selko

Autor: Olgierd Nowicki, Starszy Doradca ds. trzody chlewnej

Dowiedz się więcej